Na Początek
Na Studiach
Na Luzie
Na Serio
Na Fali
Do Pracy!
Wywiad
Wydarzenia

KARIERA

Warszawa
Wrocław
Kraków
Śląsk
Poznań
Łódź
Szczecin
Gdańsk
Białystok
Kielce
Gliwice
Częstochowa
Toruń
Olsztyn
Opole
Lublin
Bydgoszcz
Rzeszów


ZNAJDŹ
WOLONTARIAT
Szukaj lokum z:
Mieszkania i pokoje do wynajęcia


 Znajdź pracę:

 pracuj.pl - pracujesz jak chcesz!

     Redakcja    |     O nas    |     Oferta    |     Kolportaż    |     Kontakt
  szukaj




A JEDNAK MOŻNA...

Krzepiące plotki przy kawie, o tym jak pogodzić studia z wychowywaniem dziecka oraz rozkręcaniem własnej firmy. Rozmowa z Agnieszką Durską, pomysłodawczynią Mufki – warszawskiej sklepokawiarni dla kobiet.

Michał Grodecki: – Skąd wziął się pomysł na Mufkę?
Agnieszka Durska:
– Pomysł na Mufkę wziął się z potrzeby pracy: po urodzeniu dzieci ja i moja wspólniczka Anna Plewicka-Szymczak nie mogłyśmy wrócić na etat – jako młode mamy straciłyśmy w oczach naszych pracodawców i zwyczajnie zostałyśmy „wypchnięte” z rynku. Zaczęłyśmy więc myśleć o stworzeniu sobie własnego miejsca pracy – Anka myślała o kawiarni, ja o klubie dla młodych mam. Połączyłyśmy siły, powstała Mufka – sklepokawiarnia i miejsce dla kobiet. Ja w czasie urlopu macierzyńskiego rozpoczęłam również studia doktoranckie na politologii na UW z nadzieją, że kiedyś dostanę etat na uczelni – ponieważ jednak jest to tylko nadzieja, a życie życiem i trzeba zarabiać, byłam dodatkowo zmotywowana do tego, by zrealizować pomysł na Mufkę. Praca we własnej firmie pozwala na szczęście realizować się naukowo.Dość długo szukałyśmy odpowiedniego lokalu, nasz pomysł zresztą ewaluował: zrezygnowałyśmy z prowadzenia dużej kawiarni, postawiłyśmy na ubrania i hiszpańskie buty Vialis. Mamy te buty jako jedyne w Polsce. Są bardzo oryginalne, designerskie. Założyłyśmy spółkę, nazywamy się Praktyczne Panie sp. z o.o. i jesteśmy rzeczywiście bardzo praktyczne i oszczędne. Mufkę otworzyłyśmy 2 września ubiegłego roku. Od tego czasu odbyło się już wiele spotkań dla mam i zajęć dla dzieci. Spotkania są z psychologami (najczęściej), z pedagogiem, z różnymi osobami, które mogą być młodym mamom pomocne. Zresztą przychodzą do nas mamy nie tylko na spotkania – przychodzą ot tak, żeby pogadać, odpocząć, poplotkować, napić się kawy.

– Czy do Mufki przychodzą również młode mamy, które jeszcze studiują? Jak Pani sądzi, co jest ich największą bolączką, z jakimi problemami borykają się na co dzień?
– Generalnie z własnych obserwacji życia na uczelni i bycia mamą (choć już trochę innego rodzaju studentką) wiem, że nie jest łatwo. Po pierwsze, jeśli nie ma się z kim zostawić malucha, wejście np. do dziekanatu z dzieckiem (wózkiem) jest nierealne – przynajmniej na moim wydziale. Przeszkodą są schody i brak podjazdów dla wózków. Nie wiem, czy wykładowcy w jakiś sposób idą na rękę – nie miałam takich doświadczeń i potrzeby, żeby prosić o jakieś ułatwienia, inne terminy egzaminów i tym podobne. Zdając na studia doktoranckie, prosiłam tylko panie w sekretariacie o wyznaczenie mi dogodnej (trochę wcześniejszej) godziny egzaminu z uwagi na malucha. Ułatwiły mi – zwłaszcza, że byłam wtedy z Krzysiem i zdołał „oczarować” panie, które kojarzą mnie z tego powodu do tej pory (to ułatwia życie).Pogodzenie nauki z opieką nad dzieckiem i pracą jest możliwe, wymaga tylko (i aż) dobrej organizacji czasu. Stąd cały czas narzekam, że go nie mam – wszystko mam zaplanowane, co do minuty… Myślę, że może właśnie ta organizacja czasu może być problemem dla młodych mam studentek – pogodzenie nowych, trudnych często obowiązków mamy z życiem studenckim. Zwłaszcza że na studiach jeszcze się na tyle dobrze nie zarabia, by mieć nianię, a nie zawsze dziadkowie mogą i chcą pomagać i zajmować się dzieckiem, jak mama i tata studiują. Generalnie – może trochę na wyrost – ale nasuwa mi się taki wniosek, iż uczelnie nie są specjalnie przygotowane na taki „przypadek” jak „mama-studentka”. Jeśli się trafi na życzliwych ludzi, którzy rozumieją, jak trudno czasem pogodzić tak różne obowiązki, są wyrozumiali i cierpliwi – wtedy bycie mamą i studentką na pewno jest prostsze. Jeśli jest inaczej, sytuacja może być naprawdę trudna.

– Jak mogłaby Pani zachęcić mamy do odwiedzenia Mufki?
– Młode mamy – również studentki – po prostu zapraszam do Mufki na plotki i kawę. Tematów jest rzeka, więc czas u nas płynie szybko i sympatycznie. Moje seminaria doktorskie zresztą odbywają się w Mufce, więc jesteśmy otwarte również na takie uczelniane inicjatywy.

– Dziękuję za rozmowę.

Mufka mieści się w Warszawie przy Solcu nr 101, idąc od ul. Czerwonego Krzyża ku Tamce po lewej stronie. Sklepokawiarnia jest czynna od poniedziałku do piątku w godz. 10-19 i w sobotę w godz. 10 - 15. Więcej informacji na mufka.blox.pl/html




  SEMESTR patronuje:








 NEWS

   :: Wrzesień
   17WIZAŻ I STYLIZACJA

 
   :: Październik
   19Festiwal 7xGospel!

 
   :: Listopad
  Brak wydarzeń

 
   :: Grudzień
   5VI Jarmark Rękodzieł


 DODAJ WYDARZENIE

Login:
Hasło:



Redakcja    |     O nas    |     Oferta    |     Kolportaż    |     Kontakt