M83 - Before The Dawn Heals Us
Trzecia płyta elektronicznej francuskiej formacji M83 brzmi tak, jakby nagrywano ją po kawałku w ciągu ostatnich 3 dekad. Mamy tu typowo francuski, romantyczno-pompatyczny sznyt charakterystyczny dla trójkolorowej muzyki z lat 70. i 80. (kłaniają się herosi art-rocka i syntetycznej elektroniki, jak Clearlight Symphony czy niemieckie Tangrine Dream). Mamy kawałki z budowanej przez współczesne nu-krautrockowe zespoły - pokroju Sigur Ros czy Mogwai - ściany dźwięku. Mamy wreszcie mocno patetyczne, acz jakże poruszające, tematy rodem wprost z klasyki zaangażowanego intelektualnego science-fiction w stylu Łowcy Androidów. Natchniony avant-pop, pastelowe syntezatory, rockowe gitary i sekcja rytmiczna plus różnorakie przetworniki dźwięku przenoszące słuchaczy w inny kosmiczny wymiar - brzmi równie kontrowersyjnie, co intrygująco, nieprawdaż? Wielki kicz czy współczesny elektroniczny romantyzm? Zachęcam, by samemu się przekonać.
Tomasz Siwiec